Manitou

Karen Tandy trafia do szpitala z dziwną naroślą na karku. Badanie wykazuje, że to nie guz, a... płód. W tym samym czasie w mieszkaniu wróżbity Erskina klientka dostaje dziwnego ataku po czym spada ze schodów i umiera. Dziwnym zbiegiem okoliczności lekarz Karen zwraca się o pomoc do Erskina, a ten, wraz z medium Amelią Crusoe orzeka, że płód na szyi Tandy to reinkarnacja potężnego indiańskiego szamana – Misquamacusa ), który wraca na ziemię by zemścić się na białych za wybicie jego ludzi.