Miasto zaginionych dzieci

"Miasto zaginionych dzieci" Jean Pierre'a Jeuneta i Marca Caro to film równie szalony, jak dekada,  w której miał premierę. Mało który tytuł tak doskonale oddaje steampunkowe klimaty lat 90. i  pod względem wizualnym jest prawdziwym arcydziełem. Wykorzystując zaskakujące fizyczne, optyczne i cyfrowe efekty specjalne, „Miasto” zdecydowanie poszerzyło granice kina, jakie znaliśmy w ‘95 r.

W „Mieście zaginionych dzieci” stary, zgrzybiały i absolutnie przerażający Krank (Daniel Emilfork) stracił zdolność do marzeń i próbuje walczyć ze śmiercią, kradnąc sny maluchów. Jedną z jego ofiar pada 5-letni Denree, który zostaje poddany przerażającemu procesowi odzyskiwania snów. Na ratunek bez wahania rusza jego ojciec One (Ron Perlman), potężny cyrkowy siłacz, któremu towarzyszy przyjaciółka chłopca Miette(Judith Vittet).